środa, 31 lipca 2013

four

Cher's POV
 Obudziłam się w lesie. Matko, gdzie ja jestem? Gdy próbowałam wstać, coś mnie zatrzymało. Przypomniałam sobie, że jestem z Liamem.. znaczy byłam. Odwróciłam się by sprawdzić czy moje przeczucia się sprawdziły. Tak to on, to ten sam seksowny mężczyzna. Przytuliłam się do niego. Jednak coś w sercu mnie niepokoiło. Znamy się tyle lat. Znaczy tak dawno się nie widzieliśmy, i nagle teraz miłość? Skąd mamy pewność, że to właśnie my, przyjaciele z piaskownicy? Starałam się ukryć moje uczucia, lecz on je najwidoczniej zauważył.
-Hej kotek, coś się stało?-pogłaskał mnie po policzku.
-Po prostu, to stało się zbyt szybko, skąd mamy pewność?-łza mi poleciała po policzku, a on ją otarł.
-Jestem z tobą szczęśliwy, może i tak szybko, ale czuje się jakbym wiedział o tobie wszystko-uśmiechnął się.
-No to..poznamy się lepiej przez ten czas tak?-
-Ależ oczywiście..- w tym momencie mu przerwałam.
-Już jest ranek?! Mama się wkurzy-przestraszyłam się.
Myśl o tym co będzie jeśli, mama się o wszystkim dowie przerażała mnie. Oh, dlaczego mnie to spotka?!
-Słuchaj mamy 4 nad ranem, chodź zawiozę cię do domu-złapał mnie za rękę po czym biegliśmy w stronę budynku.
Parę minut później znalazłam się  w moim ogródku. Pożegnałam się z Liamem, i postanowiłam wejść przez frontowe drzwi. Na szczęście wszyscy spali, czym szybciej wbiegłam na górę. Właśnie miałam wejść do pokoju gdy ktoś mnie zatrzymał. Tak to ona, to ta sama upierdliwa matka.
-Gdzie ty byłaś!!?-wydarła się na cały dom, aż zbudziła moje rodzeństwo.
-No, byłam z Miley..-
-Gdzie?! Dzwoniłam do mamy Miley, i powiedziała, że Miley wróciła o 22 a ty?!-
-Ja zostałam no jeszcze pare minutek i zasnęłam no....-
-Gdzie ty spałaś? Jesteś cała w liściach i trawie!?-
-No ten no, Liam zabrał mnie na piknik do lasu, ale nic nie doszło między mną a nim-tłumaczyłam.
-Kto ten Liam!?-
-No ten chłopak z XFactora-wymachiwałam oczami.
-Dobra idź się umyć, a ja pomyślę nad twoją karą-
-No dobrze już idę..-
Weszłam do pokoju całkiem padnięta. Nagle w mojej kieszeni coś wibrowało. Odblokowałam telefon.
Nowa wiadomość:
Liam
I jak tam? Mama wkurwiona?
Odpisz:
Troszeeeczke
Nowa wiadomość:
Liam
No to widzimy się po południu?
Odpisz:
Nie wiem, mama już myśli nad moją karą..
Nowa wiadomość:
Liam
No namówisz ją!
Odpisz:
Nie wiem, moja mama jest strasznie stanowcza..
Weszłam do łazienki. Normalnie to ja taka zmęczona nie jestem. Nie chce mi się stać pod tym prysznicem, ale cóż musisz.. przecież nie będziesz śmierdzieć cały dzień! Rozebrałam się i weszłam do kabiny. Woda spłynęła po moim ciele. Gdy skończyłam ubrałam szlafrok i wyszłam z łazienki. Położyłam się na łóżko, modląc się o chwile spokoju. Jednak tą ciszę przerwała mama.
-Umyta?-
-Tak...-
-No to ubieraj się-
-Nie chce mi się-położyłam poduszkę na moją głowę.
-Wiesz, że dzisiaj nigdzie nie wyjdziesz prawda?-
-Co?! Dlaczego!!-nagle zerwałam się z łóżka.
-No chyba, że pojedziesz ze mną do cioci, to nie będziesz mieć kary-uśmiechnęła się sztywno.
-Nienawidzę ciotki-
-Wiem, dlatego to będzie twoja kara.. zajmiesz się nią do 12 a potem rób co chcesz, ciocia jest chora-
-No dobra pojadę z tobą do tej starej jędzy-
-Czekam na dole-
Ugh! Wolałabym chyba zostać cały dzień w domu, niż oglądać to stare, wredne babsko. Ale z drugiej strony chciałabym dziś wyjść gdzieś z Liamem. No więc, ubieramy się. Wyjęłam pierwsze lepsze czerwone spodenki i do tego krótka, czerwona bluzka z małpką. Włosy spięłam wysokiego koka, przejechałam tuszem po moich rzęsach. No i jestem gotowa. Zeszłam na dół, mama czekała już na dole. Szłyśmy nie całe dziesięć minut, ponieważ ciotka mieszka blisko nas. Zdecydowanie za blisko!
-Oh, witajcie..wchodźcie-otworzyła nam drzwi staruszka.
-No cześć ciociu..-
-Ojejku Cher, jak ja dawno cię pączusiu nie widziałam-zaczęła macać mój policzek.
-Cher z tobą zostanie do 12, no to pa-moja mama wyszła cnie.
-No to ciociu, co chcesz robić? Gramy w szachy, czyścimy twoje koty czy gramy w memory?-
-Wiesz kochanieńka, dzisiaj to porozmawiamy o tobie zrobię nam herbatki a ty usiądź proszę-
Co się stało tej kobiecie? Ona zawsze była dla mnie taka wredna, mówiła jaka to brzydka jestem i jak się dziwnie ubieram. Nigdy nie pamięta o moich urodzinach, tylko o urodzinach mojego rodzeństwa, nie była na mojej komunii bo miała zawody w gre w szachy. Przegapiła wszystko, tylko szkoda, że jest moją chrzestną.
Dzień z ciocią był całkiem miły. Ciocia pytała się o mnie. I doradziła mi w sprawie z Liamem. Powiedziała, że poznamy się lepiej i nie będę mieć takich odczuć. Naprawdę to było miłe z jej strony. Przeprosiła mnie za to wszystko. Chyba zaraz się popłaczę. Dobra już czas na mnie, spotykam się z Liamem dzisiaj. Ma po mnie przyjechać. Wyjrzałam za okno, Liam czekał już przed domem. Pożegnałam się z ciocią i weszłam do auta.
-Witaj ślicznotko-Liam pocałował mnie w policzek.
-No cześć, gdzie mnie dzisiaj zabierasz?-spytałam po czym zapięłam pasy.
-Niespodzianka-uśmiechnął się łobuzersko.
Jechaliśmy dość długo. Aż wreszcie Liam zatrzymał się w centrum miasta. Wow! Tam było wesołe miasteczko! Yupi! Cher lubi wesołe miasteczka. Zachowałam się jak bachor, takie dziecko mówiło coś we mnie. Taka cząstka dzieciństwa we mnie pozostała.
-No to idziemy-wyszłam z samochodu.
Liam złapał mnie za rękę i szliśmy w kierunku wielkiego koła. Kupił nam dwa bilety i weszliśmy do jednego przedziału. Przytuliłam się do Liama, po czym karuzela ruszyła.
-Ale to wolno jedzie, nie można szybciej?-grymasiłam pod nosem.
-Och kotek, najważniejsze, że jesteśmy razem-uśmiechnął się po czym pocałował mnie w czoło.
-Masz rację-powiedziałam.
Gdy karuzela zrobiła pełne koło, wyszliśmy z niej.
-Ooo Liam ja chcę na strzelnice!!-pokazywałam w kierunku małej drewnianej budki.
-No dobra, poproszę trzy strzały, pokaże ci skarbie jak to się robi-jednak Liam spudłował, nie trafił w ani jedną!
-Może ja spróbuję?-wzięłam strzelbę w ręce i trafiłam w trzy kaczki, wygrałam wielką pandę.
-Ludziom będziemy mówić, że ty mi ją wygrałeś-śmiałam się.
-----------
Hejka! Zapraszajcie kolegów i koleżanki a i jeszcze raz was proszę komentujcie nawet z anonima :)
Jeżeli chcecie być informowani o nowych rozdziałaś piszcie do mnie na twitterze @selpuccino

3 komentarze:

  1. zajebisty rozdział!

    OdpowiedzUsuń
  2. czytając rozdział i ta muzyka do tego to sama przyjemność!
    Dawaj następny.

    ZAPRASZAM DO MNIE <3
    http://jebsieplebsiee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. super! ^^
    nominuję Cię do Liebster award
    szczegóły u mnie:
    http://helloimasia.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń