Liam's POV
Szczerze? To żałuję, że wpuściłem tą dziewczynę przed siebie. Chłopacy się teraz do mnie nie odzywają. I na dodatek mieliśmy taką szansę, a ja to po prostu spaprałem. Nawet nie wiem czy ta dziewczyna śpiewa. Dobra, czas skończyć się użalać nad sobą i spróbować załagodzić sytuację. Gdy wróciliśmy do domu, nikt nie odezwał się słowem. Postanowiłem przerwać tą niezręczną ciszę.
-Ej, mhm robię naleśniki, te moje specjalne, chcecie?-palnąłem pierwszą lepszą bzdurę.
Jednak nie usłyszałem odpowiedzi.
-Chłopaki nie gniewajcie się, będzie następny raz na pewno-próbowałem się bronić, ale jednak rzeczywiście przegiąłem.
-A jak nie będzie?!-odezwał się Niall. To było dziwne, bo on był zawsze taki nieśmiały.
-Dobra, wyluzujcie..-Zayn się odezwał, po czym włączył telewizor.
-Jak mamy wyluzować?! Liam wszystko zepsuł-prychnął na mnie Harry.
-Boże, ale z was idioci..spójrzcie na ulotkę XFactora-podał do ręki Louisowi, po czym on się uśmiechnął.
-Liam ma racje, jest wiele castingów, a w tym czasie przećwiczymy sobie dobrze piosenkę-uśmiechnął się Niall, czytając ulotkę.
-Dobra, rób te naleśniki bo nie wytrzymam-śmiał się Harry.
-Nie ma jajek, skocze do sklepu-uśmiechnąłem się, po czym wziąłem kluczyki z blatu.
Gdy miałem wejść do auta, w mojej kieszeni coś wibrowało. To był mój telefon. Odblokowałem go po czym wyświetlił mi się nieznany numer.
-Słucham?-zapytałem.
-Y, cześć to ja Cher, poznaliśmy się w XFactor-odezwała się niczym głos anioła.
-No tak, pamiętam-
-Sędziowie są bardzo mili, przeszłam-
-O to gratuluję, miałaś treme?-
-Na początku niby nie, ale gdy ujrzałam ten wielki tłum ludzi oczekując wspaniałego występu, kompletnie się przestraszyłam, ale dałam radę i cóż jestem w programie-
-Mhm, no to bardzo fajnie gratuluję ci-
-Hehe, jeszcze raz bardzo ci dziękuję-
-Ależ nie masz za co, ja zawsze jestem taki miły-
-Dobrze wiedzieć, ej co robisz dzisiaj po południu?-
-Właściwie to nie mam pojęcia-
-Może pójdziemy na kawę?-
-Z przyjemnością-
-To co? O 13 w tej kawiarni obok galerii?-
-No dobra, to do 13-rozłączyłem się.
W sumie to ta kawa nie podobała mi się, ale cóż warto dać jej szansę.
Cher's POV
Ale fajnie, może uda mi się poznać bliżej tego chłopaka. Jest bardzo miły, a na dodatek taki przystojny. Sama myśl o nim mnie podnieca. Pewnie ma zajebiste ciało. A ciekawe jak śpiewa. Rozmyślałam tak godzinami. Dobra Cher, czas wstać leniuchu. Mhm, mam ochotę na zimny, długi prysznic. Weszłam do kabiny prysznicowej, po czym pozwoliłam wodzie spłynąć po moim ciele. Byłam taka nastawiona pozytywnie. Mogłabym skakać po łóżku, nawet skoczyć w moich ulubionych ciuchach. Tak dawno nie byłam na randce, jeżeli mogę kawą nazwać randką. Gdy wyszłam z pod prysznica, spojrzałam na siebie w lustrze i zaczęłam śpiewać udając, że szczotka to mikrofon a moje pluszaki to widownia. KOCHAM ŻYCIE. Wow! Nigdy nie byłam taka wesoła. Dosłownie NIGDY! Nareszcie nie będziesz siedzieć na fotelu cały dzień jedząc tłuste czipsy. Spojrzałam na mój zegarek. Była godzina 12:30. Oopss..Cher po co tyle siedzisz pod tym prysznicem? I tak nic mi tego dnia nie zepsuje. Otworzyłam moją brzydką szafę. Wyjęłam czarne krótkie spodenki i biały top. Do tego białe balerynki i biały sweterek. Ubrałam się i weszłam do mojej pachnącej łazienki. Ugh, CHER! Masz mokre włosy. Gdzie suszarka? A no tak, zepsuła się. Ooopss, i tak mi to nie zepsuje dnia. Same wyschną. Weszłam na łóżko i zaczęłam skakać i głośno śpiewać. Halo, halo? Ktoś dobijał się do drzwi, mam do gdzieś nie otworzę. Och Cher, ty buntowniczko. Jejku już 12:50 a ty nadal nie masz fryzury ani makijażu. Włosy wyschły. Rozczesałam je. Pomalowałam oczy, nałożyłam trochę podkładu i różu do policzek. Dobra, jesteś gotowa. Teraz możesz wyjść.
Liam's POV
Czekam na nią, i czekam na nią. A jej wciąż nie widać. Zamyśliłem się trochę, gdy nagle usiadła na przeciw mnie przepiękna dziewczyna.
-Om, cześć-uśmiechnąłem się.
-No hej, hej-odwzajemniła uśmieszek.
-Świetnie wyglądasz-
-O dziękuję-
-Podać coś?-podeszła do nas kelnerka.
-Hm, ja poproszę może mrożoną kawę z bitą śmietaną i czekoladą-powiedziała.
Wow! A co ja zamówię? No do walnijmy na całkowity luz.
-Niech mnie pani zaskoczy-śmiałem się, jednak tylko ja.
-No dobrze, zaraz przyniosę-
-Haha, niech mnie pani zaskoczy, co to było?-śmiała się niczym anioł.
-Nie wiem, opowiedz mi coś o sobie-
Cher's POV
Co?! Ten gościu chce coś o mnie wiedzieć. Och Cher, i co ty mu powiesz, jak mu powiesz prawdę o sobie to się wystraszy.
-A co chcesz wiedzieć?-zapytałam nieśmiało.
-Jaka jesteś?-uśmiechnął się.
Kelnerka właśnie przyniosła nam kawę. Rzeczywiście zaskoczyła nas obydwoje! Przyniosła wielką mrożoną kawę z bitą śmietaną i czekoladą z dwiema słomkami.
-No więc, jestem szalona, w szkole mnie bardzo lubili, zawsze byłam niegrzeczna. często zachowuję się jak bachor i jestem strasznie gadatliwa-postanowiłam powiedzieć wszystko co o sobie widziałam haha.
-Om, no to ja może też coś o sobie powiem. Jestem niegrzecznym chłopcem-odezwał się.
Hahahahahahahahaha. Niegrzeczny chłopiec? On na takiego nie wygląda, ale cóż nie czepiam się wcale.
-Ah, niegrzeczny chłopiec? Zrób coś niegrzecznego-śmiałam się pijąc tą wielką kawę sama.
Oh, ty samolubie, daj mu tą drugą słomkę! Mówiła do mnie podświadomość, ale ja wole bym samolubna.
-No dobra, zawołam kelnerkę-
Gdy kelnerka przyszła niosła kawę, a on ją na nią wylał. Po czym złapał mnie za rękę i uciekliśmy do jakiegoś parku.
-Wow! Mówiłeś prawdę, ale ty szalony jesteś-nie mogłam złapać oddechu.
-Taki jestem-
Resztę tego dnia spędziliśmy spacerując po parku. Ten chłopak mi się podoba, zdecydowanie. Opowiadał mi o tym jak go nie lubili w szkole. Pocieszałam go. Aż nadszedł ten moment, właśnie ten. Złapał mnie za rękę po czym zbliżył mnie do siebie.
-Jesteś cudowna-chciał mnie w tej chwili pocałować, ale ja się wahałam.
Za parę sekund nasze usta się złączą. Halo, Cher? Daj mu się pocałować. W tej chwili nasze usta się połączyły, a Liam muskał moja dolną wargę.
-------
Hejka, przepraszam, że taki krótki. Następne będą dłuższe, przecież nie każde muszą być no wiecie nie wiadomo jak długie. Mam do was prośbę, jeśli czytacie to komentujcie. Zapraszajcie znajomych i jeżeli chcecie być informowani o nowych rozdziałach to piszcie na mojego twittera @biebsiah.
zajeisty, tylko wszystko zbyt szybko się stało czekam na kolejne :)
OdpowiedzUsuń